Tak. Ale nie każdą i nie „na oko”.
Optymalizacja podatkowa to nie sztuczka księgowa, tylko element dobrze prowadzonego biznesu. Nic więc dziwnego, że przedsiębiorcy coraz częściej pytają: czy odzież firmowa i reklamowa może być kosztem uzyskania przychodu?
Odpowiedź brzmi: tak – pod warunkiem, że spełnia konkretne kryteria.
Odzież może zostać zakwalifikowana jako koszt reklamy, jeśli:
ma charakter służbowy,
nie jest wykorzystywana prywatnie,
posiada trwałe oznaczenia firmy (logo, branding),
jej noszenie wynika z obowiązków pracowniczych.
Brzmi prosto? W teorii tak. W praktyce fiskus lubi szczegóły.
Eleganckie stroje na spotkania biznesowe: Garnitur, koszula czy zegarek – nawet drogie – to reprezentacja, nie reklama. Bez stałych oznaczeń firmowych nie ma mowy o koszcie.
Odzież bez logo: Jeśli pracownik może ją założyć po pracy – to nie jest odzież firmowa w rozumieniu podatkowym.
Odzież tylko w kolorach marki: Kolor to za mało. Bez jednoznacznych cech identyfikujących firmę, nadal jest to ubranie „do wszystkiego”.
Odzież z wyraźnym brandingiem: bluzy, koszulki, kurtki, czapki – projektowane od początku jako narzędzie reklamy, a nie „coś, co może się uda wrzucić w koszty”.
Jeśli już inwestować w odzież firmową, róbmy to mądrze:
zgodnie z przepisami,
z realną wartością marketingową,
bez ryzyka zakwestionowania kosztów.
A najlepiej – z partnerem, który drukuje lokalnie, nie jest pośrednikiem i wie, jak zrobić merch, który działa zarówno wizerunkowo, jak i księgowo.
Bo dobre logo na dobrej bluzie to nie wydatek.
To narzędzie biznesowe.
Daliśmy z siebie całe 30% robiąc te stronę!
Firma
Info